Baza informacyjna

Wolne miasto Reszel

Głośno się zrobiło o samouwolnieniu (istnieje takie słowo?) miasta Kosowo w telewizji i tak sobie pomyślałem właśnie, że moglibyśmy sie ogłosić jako wolne miasto Reszel (no miasto to może mały obszar, więc gmina byłaby dużo lepszym rozwiązaniem). Oczywiście nie ma takiej możliwości w naszym kraju, ale czysto hipotetycznie...

To mogłaby być naprawdę niezła okazja na rozwój naszej miejscowości. Wystarczyłoby zlikwidować lub stanowczo zmniejszyć podatek dochodowy, zmniejszyć VAT z 22 do przykładowo 10 procent, zlikwidować jakieś inne śmieszne ograniczenia typu koncesje na różnego rodzaju usługi czy telefonie i inwestorzy walili by do nas drzwiami i oknami. Oczywiście w konstytucji Wolnego Miasta Reszel trzeba by zagwarantować niezmienne przez kilka lat prawo, a wszystkie uchwały rady wchodziłyby w życie z kilkuletnim opóźnieniem (żeby uwiarygodnić te niskie podatki itp). Wielu inwestorów po zapoznaniu się z takimi regułami gry by postanowiło tu zainwestować swój kapitał. Byliby inwestorzy i pieniądze, to zaczęli by przyjeżdżać robotnicy za chlebem (granice oczywiście bez żadnych ceł). Robotnicy z kolei spowodowaliby powstawanie kolejnych miejsc pracy (drobne usługi, sklepy itp)... To mogłoby być COŚ :)

Kiedyś słyszałem, że Kaszubi chcieli autonomii i szans w naszym kraju na to nie ma - jak wiadomo Kaszuby są w Polsce. Zresztą się nie dziwie - rząd by nie pozwolił, bo przecież w przeciwnym przypadku by się okazało, że większość tych ministerstw nie jest nikomu do niczego potrzebna (nie licząc oczywiście ludzi, którzy tam pracują).

Średnia ocena: 5 (oceniano: 2 razy)

polemizował bym z tym, że

polemizował bym z tym, że większość ministerstw jest nam nie potrzebnych - bo co z MSZ, MS, MSWiA, MON?? nawet w tak liberalno-konserwatywnych USA zachwalanych przez UPR istnieje prawie tyle samo ministerstw co w PL. zresztą samo radykalne obniżanie podatków jest dobre ale tylko czasowo-Estończycy juz mają z tym problem, gospodarka Irlandii się już przegrzała, USA nie jest takie słodkie-mimo tej prorynkowej polityce. a odnośnie marzeń Kaszubów - nic z tego. ja bym całe te ruchy autonomiczne - np. Ruch Autonomii Śląska - za ich germanofilię (my nie Polacy ani nie Niemcy - ale co innego mówia niemieckim gazetom) dawno do pierdla wsadził za rozbijanie jedności kraju.
pzdrrrr

portret użytkownika kefas

W kwestii ruchów

W kwestii ruchów autonomicznych zgadzam się z Tobą - moim zdaniem nie powinno być takiej możliwości. Cały wpis w blogu powstał, bo w mediach było głośno na temat Kosowa i sobie pomyślałem, że napisze na temat Reszla aby pokazać jaki to absurd (nie znam dokładnie kwestii Kosowa, ale uważam, że nie powinniśmy popierać tej niepodległości). Odnośnie ministerstw - akurat wymieniłeś kilka potrzebnych, a ja nie pisałem, że wszystkie są niepotrzebne tylko większość. W normalnym, logicznie rzecz biorąc, społeczeństwie nie potrzebne jest Ministerstwo Rolnictwa (przeszkadzania rolnikom), Zdrowia (przeszkadzania lekarzom), Edukacji (przeszkadzania nauczycielom) itd... Musze jeszcze dodać, że USA moim zdaniem nie jest liberalno-koserwatywne, ale kiedyś było ;)

zapoznajcie się z Ruchem

zapoznajcie się z Ruchem Autonomii Śląska i z próbą powstania w PL narodowośći śląskiej.....to jest choroba....

portret użytkownika kefas

A tam zaraz choroba. Mają

A tam zaraz choroba. Mają swój język, dużo złóż mineralnych, duże zagęszczenie ludności... W sumie niezłe państewko mogłoby tam powstać. Jakby jeszcze mieli małe podatki, to może i bym zmienił narodowość - tak jak Cejrowski ;)

no i nienawiść do POLSKI i

no i nienawiść do POLSKI i polskości - podważają polskość tych ziem itp. a poza tym bratają się z miejszością niemiecką...tjaaa
a Cejrowski kłamie z tym Ekwadorem i tyle...podatki nie są tam niskie, wizy do Usa wymagane i takie tam inne kłamstwa wielkiego podróżnika...

portret użytkownika kefas

W normalnym kraju

W normalnym kraju towarzystwo byłoby rozgonione i nie było by ruchu autonomii śląska. Kiedyś nie było ważne, czy jesteś Polakiem czy Niemcem, tylko ważne było komu płacisz podatek i kto zapewnia Ci bezpieczeństwo. Teraz powstaje państwo Kosowo, bo narodowość zaczyna nabierać coraz większego znaczenia (rasizm się szerzy). Skoro my to akceptujemy (tzn "nasz" rząd), to czemu nie możemy zaakceptować narodowości śląskiej? W Kosowie mieszkają Albańczycy, nienawidzący Serbii. Na śląsku mieszkają Ślązacy (czy tam jakiś odłam Niemiecki) i nienawidzą Polski... Ja tu widzę analogię, sytuacja mi się nie podoba i dlatego krytykuję niepodległość Kosowa.

kolego!!!! na Śląsku

kolego!!!! na Śląsku dolnym mieszkają prawie sami Polacy. na Śląsku tak zwanym "opolskim" 90% mieszkańców to Polacy, 10 % to mniejszość niemiecka, która topnieje w oczach i staje się tzw. mniejszościa "śląska". natomiast w województwie śląskim - które nota bene złożone jest z ziem małopolskich - np. Zagłębie plus Żywiecczyzna - mieszkaja tam jedynie Polacy. Problem tyczy się tzw. "czarnego" Śląska gdzie mieszka jakieś 200 tys. może 300 tys. ludzi określających się mianem Ślązaków. niektórzy z nich określają się mianem Ślązaków-Polaków. mieszka tam jeszcze jakieś 3 - 3,5 miliona POLAKÓW!!!!!

A Kosowo jest ziemią

A Kosowo jest ziemią serbska!!! Tam narodziło się państwo serbskie to kolebka państwowości serbskiej. Błędem jest uznanie niepodległości Kosowa. KOSOWO JEST SERBSKIE

zreszta przytaczany w

zreszta przytaczany w kontekście Traktatu Lizbońskiego pan Michałkiewicz też ostrzega przed tym ruchem...dziwnię się, że UPR szedł z nimi do wyborów samorządowych...ale czego Korwin nie zrobi by zabłysnąć...
zresztą sranie w banie z tymi podatkami i ministerstwami. jako monarchista powiem, że społeczeństwo musi być za mordę trzymane bo się rozpasie i wtedy będzie kolejna rewolta francuska....

portret użytkownika kefas

Czy ktoś tu mówi, że ten

Czy ktoś tu mówi, że ten ruch jest dobry? Nie czujesz ironii? Zgadzam się z Tobą co do ministerstw - państwo musi trzymać pewną kontrolę nad obywatelami, ale po kiego wafla kontrola w rolnictwie, edukacji, zdrowiu, gospodarce wodnej, środowisku, kulturze, telekomunikacji, drobnym handlu itp? Bo moim zdaniem ta kontrola jest tylko po to, żeby nas okradać z zarobków.

A jak sobie wyobrażasz

A jak sobie wyobrażasz samokontrolę obywateli i firm w kwestii np. środowiska???? Bez ingerencji państwa?? W krajach germańskich - np. w Niemczech Bismark nauczył tzw. obywateli pałka posłuszeństwa i teraz cały naród Niemiecki chodzi jak w zegarku. Zobacz jak wyglądają lasy niemieckie i parki - chodzi o czystość i porównaj to z Polskimi pięknymi ale zaśmieconymi lasami. W Niemczech ciągle (mimo wysokiej świadomości obywateli) istnieją instytucje kontrolujące ot choćby środowisko...
W tej kwestii nawet pokazuje się niewydolność państwa polskiego i tutaj powinny być większe restrykcje i regulacje - nie chodzi bynajmniej o śmieci w lesie ale o spuszczanie szamba do rzek, składowanie odpadów toksycznych pochodzących z Europy Zach w PL, itp...
Kontrola nad zdrowiem - a farmacja?? Jak może coś takiego istnieć bez kontroli państwa bez pewnych norm i kontroli?? A normy sanitarne??? A normy dopuszczania produktów na rynek?? Myślisz, że obywatele za przykładem USA ciągali by się latami po sądach??

portret użytkownika kefas

Nie jestem jakimś

Nie jestem jakimś specjalistą w tej dziedzinie, ale wiem, że wymyślone przez ministerstwo czy tam komisje europejską śmieszne limity dwutlenku węgla odbijają się na mojej kieszeni. Jestem prawie pewien, że organizacje ekologiczne dużo lepiej dbają o środowisko niż szanowny minister. Kwestia paru przepisów i nie potrzeba żadnego ministerstwa. Odnośnie zdrowia, norm sanitarnych, czy dopuszczania produktów na rynek to dużo lepsza niż sanepid, czy jak to tam zwał, byłaby inicjatywa prywatna - znaczki jakości, certyfikaty czystości nadawane przez wyspecjalizowane firmy czy organizacje, a sama ocena produktów należy do konsumentów! Nie widzę potrzeby zatwierdzania leków czy środków higieny przez jakieś skorumpowane i nieodpowiedzialne ministerstwa - prywatny przedsiębiorca i właściciel swojego dobytku przede wszystkim byłby bardziej odpowiedzialny za to co robi, prosta zasada konurencji.

A co z tymi co mają w

A co z tymi co mają w planach np. 1-2-3 letnią działalność z naciskiem jedynie na zysk, by potem się z rynku usunąć?? Konsument jest tak często głupi i patrzy jedynie na cenę, a nie na jakość czy bezpieczeństwo danego produktu. Kwestia paru przepisów - a co z aparatem zajmującym się egzekwowaniem tego?? Wątpię by po paru przepisach społeczeństwo nauczyło się respektowania prawa.
Kiedyś w Kamieniu Pomorskim był burmistrz z ramienia UPR. Prywatyzacja mienia gminy nastąpiła szybko, potem dość szybko nastąpiły tarapaty gminy... Na tak zwanym Zachodzie wiele gmin przerabiało pomysły liberalnych-konserwatystów i potem wracały do gminnych usług komunalnych...
Nie można zakładać, że ministerstwa są skorumpowane itp. to bzdura.

portret użytkownika kefas

Każdy przedsiębiorca

Każdy przedsiębiorca planuje ZYSK! Nie znam żadnych przypadków z historii, żeby jakikolwiek przedsiębiorca planował po 2-3 latach zamknąć działalność. Nie wiem skąd przychodzą Ci takie pomysły do głowy, ale wydaje mi się, że szukasz dziury w całym. Poza tym nawet po zamknięciu przedsiębiorstwa odpowiadasz za swoje czyny aż do instytucji przedawnienia.
Skoro piszesz, że konsument jest często głupi, to zapisz się do jakiejś organizacji konsumentów, która będzie wybierać towary za Ciebie. Jesteś lewicowcem - Twój wybór, ja Cię tylko proszę - nie narzucaj takiej koncepcji dla wszystkich konsumentów - ja wole mieć WOLNY WYBÓR. W skrajnym przypadku Twój tok myślenia doprowadzi do tego, że w sklepie będzie tylko papier toaletowy makulaturowy, bo jest ekologiczny i bezpieczny - znamy takie przypadki z historii.
Piszesz, że prywatyzacja w Kamieniu Pomorskim doprowadziła gminę do tarapatów - podaj konkretnie do jakich. Ja nie znam szczegółów i trudno mi się ustosunkować do tak niemerytorycznej wypowiedzi.
Dlaczego nie można zakładać, że ministerstwa są skorumpowane. Najtańszy, najlepszy i najsolidninejszy produkt kupisz jeśli jest Ci potrzebny i wydajesz WŁASNE pieniądze (zaspokajasz własne potrzeby za własne pieniądze). Jak wydajesz cudze pieniądze na cudze potrzeby, to zawsze będą pokusy typu - "a co ja z tego będę miał"? Podejrzewam, że nawet jeśli jesteś super uczciwym człowiekiem, to osoba, która chce byś wybrał jej "najlepszy" produkt pojawi się szybciutko i trudno będzie się oprzeć korupcji. W przypadku prywatnych firm i konkurencji nie było by problemu braku odpowiedzialności.

2-3 lata działalności,

2-3 lata działalności, póki nikt go nie namierzy, produkcja tandety, nieopłacone składki pracownicze, niezapłacone nadgodziny, przecież pełno jest takich przypadków - one nie są typowo polskie...tak się np. w Polsce rodził kapitalizm...
"po zamknięciu przedsiębiorstwa odpowiadasz za swoje czyny aż do instytucji przedawnienia" czym i w jaki sposób? majątkiem, który jest przepisany na dzieci albo byłą żonę :) siedzibą firmy na wyspach x które ciężko znaleźć na mapie, a może 8 miesiącami więzienia? ile osób ma gdzieś prawo i to nawet w szeregach UPR...
"konsument jest często głupi" a nie jest? ktoś w Paryżu coś na głowę nałoży a na całym świecie "małpy" robią to samo...ilu znasz świadomych dojrzałych konsumentów???? konsument kupi często to co jest tańsze a nie bezpieczniejsze czy lepsze dla środowiska - a może się mylę? albo kupi to co mu TV pokaże i jakiś autorytet powie, że to jest gut albo cool.
"Jesteś lewicowcem" no nie jestem....chyba, że dla Ciebie każdy kto nie postrzega świata tak jak UPR nim jest....
"ja (konsument) wole mieć WOLNY WYBÓR" przecież go masz, kto chce Tobie ograniczyć wybór?? to, że według mnie potrzebne są instytucje kontrolne ogranicza AŻ TAK BARDZO TWÓJ WOLNY WYBÓR??
kupisz i tak co będziesz chciał - legalnie bądź nie...przepisy i kontrola wszystkiego nie ogarną co nie oznacza, że nie są potrzebne...
"Twój tok myślenia doprowadzi do tego, że w sklepie będzie tylko papier toaletowy makulaturowy" w UPR-owsko postrzeganej "socjalistycznej" Skandynawi tak jest?? a może w całej "socjalistycznej" Unii Europejskiej też tak jest??
"prywatyzacja w Kamieniu Pomorskim doprowadziła gminę do tarapatów" - kiedyś czytałem na ten temat dobry artykuł - jak znajdę dam znać...było to w latach 90-tych nawiasem mówiąc...
inny przykład - prywatyzacja kolei w UK - teraz państwo ponownie odkupuje kolej od firm prywatnych... w Czechach i na Słowacji urynkowiono służbę zdrowia. powstały prywatne kasy chorych, które około 40% środków wydawały na administrację (a podobno firmy prywatne są lepsze niż państwowe)...doprowadziło to do licznych skandali i upadku firm, no i oczywiście rozczarowania społecznego i niepewnośći...
"Dlaczego nie można zakładać, że ministerstwa są skorumpowane" jeżeli masz jakieś materiały na temat tego zgłoś w prokuraturze...póki winy się nie udowodni nie można zabrać głosu. inny przykład z innej beczki ale pasujący w ten tok myślenia - jestem antyklerykałem ale nie posunął bym się do stwierdzenia, iż PEDOFILIA jest "chorobą zawodową" księży katolickich mimo, iż problem ten dotyczy ich o wiele częściej niż innych grup zawodowych - np. policjantów, nauczycieli czy lekarzy...więc dlaczego nie można założyć, że księża to pedofile?? że nie każdy ksiądz to pedofil - po prostu tego nie zakładam...bo tak nie jest...są przypadki częste, ale krzyczenie, że tak jest jest po prostu populizmem tak jak krzyczenie, że rząd kradnie, że ministerstwa są skorumpowane, itp.
"wydaje mi się, że szukasz dziury w całym" wydaje Ci się. To, że nie zgadzam się z każdym punktem UPR czy też z każdą Twoją koncepcja polit-społ. nie oznacza, że szukam dziury w całym...po prostu mam swoje zdanie - inne niż Michałkiewicz i Korwin -szanuję ich, ale nie popieram na 100%, w wielu punktach również zgadzam się z nimi...

jeszce jedno - w ogóle

jeszce jedno - w ogóle miłego dnia :) pozdrooooo!!!!

portret użytkownika kefas

Nie wiem czemu łączysz

Nie wiem czemu łączysz mnie z UPR-em. Z Twoich tekstów wnioskuję, że moje poglądy to poglądy UPR. Fakt, że znam ich program polityczny i popieram w dużej części ideologię, nie znaczy że jestem jakimś członkiem czy coś. Jeśli już szufladkować, to bardziej bym się zaszufladkował jako leseferystę.

Biorąc pod uwagę, że nie szukasz dziury w całym, to nawet niech się znajdzie jakichś kilku przedsiębiorców, którzy będą świadomie łamać prawo, produkować tandetę itp... teraz, w świecie ograniczeń, tak się nie dzieje? Ludzie są różni, a życie jest skomplikowane. Po kiego wałka starać się wszystko ujednolicać i regulować przepisami?

Ograniczanie wolności gospodarczej (szczególnie na rzecz bezpieczeństwa) jest poglądem lewicowym. Zakaz działalności chociażby w gastronomii bez kontroli sanepidu jest ograniczeniem wolności przedsiębiorcy. Zakaz nadawania telewizji bez koncesji państwowej jest ograniczeniem wolności. Sam kodeks pracy jest ograniczeniem wolności. Jest cała masa takich zakazów w naszej rzeczywistości i jako LESEFERYSTA jestem zdania, że nie żyjemy w wolnym kraju. Jako leseferysta popieram UPR, bo mają wizję wolnego państwa i chcą znieść bezsensowne zakazy.

Odnośnie mojego wolnego wyboru - fakt, trochę wolny wybór mam (komuniści się już nauczyli, że trzeba trochę dać wolności obywatelom), ale jestem pewien, że gdyby nie było (bardzo drogiej) koncesji na telefonie GSM, to zamiast czterech wyborów miałbym ich kilkanaście, przy czym każda oferta byłaby kilkukrotnie tańsza od obecnej najtańszej - czy to nie byłby bardziej wolny wybór? Z racji swojego wykształcenia wiem, że w normalnym kraju postawienie stacji bazowej GSM w takim np Reszlu kosztowałoby kilkadziesiąt (no może ponad 100) tysięcy PLN. Mając przykładowo 500 abonentów za 20 pln/mc dając im miesięcznie przykładowo 10h rozmów za darmo (albo nawet bez ograniczeń, bo stacja bazowa obsługuje bodajże 128 rozmów jednocześnie - nie pamiętam dokładnie). W porównaniu do dzisiejszych ofert byłaby to bardzo konkurencyjna propozycja, a w ciągu roku spokojnie cała inwestycja by się zwróciła (czyli ceny można by dać dużo niższe przy dalszej rentowności). Niestety poważną poprzeczką, praktycznie nie do przeskoczenia dla zwykłego przedsiębiorczego człowieka, na dzień dobry w tej branży jest koncesja. W związku z powyższym jestem pewien, że ograniczenia gospodarcze dla przedsiębiorców odbijają się na kieszeni konsumentów i nie mów mi proszę, że to jest dobrze :)

A podtrzymuję zdanie o korupcji w administracji. Ci skorumpowani ludzie w urzędach, ministerstwach itp potrafią się dobrze zabezpieczyć przed wpadką. I wątpię, żeby komuś sie udało jakiegoś ministra czy innego decydenta wsadzić do paki za korupcje - przy obecnych przepisach w tej kwestii. Ja tylko mogę powiedzieć, że zauważam marnotrawienie państwowych pieniędzy, które idą właśnie z urzędów i to są setki miliardów miesięcznie, a skoro są marnotrawione, to albo głupek, albo skorumpowany o tym zdecydował.

Być może w Czechach wolność gospodarcza w prywatnej służbie zdrowia jest jakoś ograniczona (np chociażby koncesjami, zezwoleniami, czy wymogami proceduralnymi), skoro firmy wydają tyle kasy na administrację. Moim zdaniem w wolnej gospodarce nie byłoby wielu problemów wymyślonych przez socjalistów.

Nie musisz się z tym zgadzać - Twój całe szczęście wolny wybór. I też miłego dnia życzę :)

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <strong> <cite>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania