Baza informacyjna

portret użytkownika kefas

Od kiedy pamiętam, to

Od kiedy pamiętam, to miejsce na uprawianie sportów zawsze było problemem. Jak byłem mały, to sąsiedzi narzekali, że dzieci hałasują na podwórku czy to grając w chowanego, syfa, czy jeżdżąc po prostu na rowerach. Marszal przeganiał nas spod zamku (wychowywałem się w centrum), jak graliśmy na trawniku w nogę, palanta itp., nie wspominając o wspinaniu sie na mury ;) Potem były problemy z dostępem do boisk koszykówki - za cmentarzem ktoś uszkodził tablice, a z Mazurskiej przegoniło nas środowisko sąsiedzko-nauczycielskie (zdemontowali całego kosza). Widzę, że do tej pory nic się nie zmieniło i nadal są problemy. Wydaje mi się, że dzięki takiej postawie władz i społeczeństwa można się czegoś nauczyć, co może się przydać na całe życie - Każdy dzień jest walką! Powodzenia :)

Odpowiedz

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <strong> <cite>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania