- Sprzedam (11)
- Kupię (4)
- Ogłoszenia inne (2)
- Praca (5)
- Zarejestruj się
Amorek
Mieszkaniec Reszla, nazwijmy go "Amorek" odwiedził znajome małżeństwo i jak to bywa przy tego typu spotkaniach "raczono" się alkoholem. Podczas tej biesiady gospodarz z nadmiaru "procentów" w organizmie przysnął. W związku z tym, że alkohol różnie działa na ludzi, to owemu biesiadnikowi zebrało się na amory w stosunku do żony śpiącego kolegi. Oboje przenieśli się w ustronne miejsce, ale cóż, to miejsce jak na złość odwiedziła córka wymienionego małżeństwa i zastała mamę oraz naszego "Amorka" w sytuacji dość krępującej. Córka niezwłocznie powiadomiła o tym tatusia, który postanowił dać nauczkę Amorkowi. Przy wsparciu córeczki, synka i dwóch "wolontariuszy" odszukał Amorka i wszyscy oni pięściami i kopniakami wymierzyli mu "sprawiedliwość". Wylądował w szpitalu z obrażeniami twarzy, kończyn i klatki piersiowej. Grupa "antyamorkowa" odpowie teraz za udział w pobiciu. Ponadto jedna z nich odpowie za grożenie świadkowi.
Źródło: MOK

Muszę przyznać, że autor
Muszę przyznać, że autor kroniki policyjnej w GR ma niezłe poczucie humoru. :)
Dodaj nową odpowiedź