- Sprzedam (13)
- Kupię (2)
- Ogłoszenia inne (30)
- Praca (35)
- Dodaj ogłoszenie
Przyszedł do baru po żonę i wszczął awanturę
Przed Sądem Grodzkim odpowie mieszkaniec Reszla. Robert M. awanturował się w jednym z barów. Mężczyzna przyszedł do lokalu po swoją żonę, która wcześniej pokłóciła się z inną kobietą. Mężczyzna tak zdenerwował się cała sytuacją, że uderzył w twarz przypadkowych, przebywających gości. Robert M. wszczął awanturę oraz odgrażał się właścicielowi baru. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem. Za zakłócenie ładu i porządku publicznego grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Wczoraj oficer dyżurny kętrzyńskiej policji został powiadomiony przez właściciela jednego z reszelskich barów, o tym, że jeden z klientów wszczyna awanturę. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Funkcjonariusze ustalili, że mieszkaniec Reszla przyszedł do baru po swoją żonę, która wcześniej awanturowała się z inną kobietą. Mężczyzna tak zdenerwował się cała tą sytuacją, że uderzył w twarz przypadkowych, przebywających w lokalu gości, mężczyznę i kobietę. Gdy w obronie pokrzywdzonej stanęły inne osoby przebywające w barze, Robert M. opuścił pomieszczenie. Jednak po chwili mężczyzna ponownie wrócił do lokalu wyposażony w nóż i zaczął nim wymachiwać. Robert M. odgrażał się właścicielowi baru, że go zabije, po czym szybko wyszedł z budynku. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem. Za zakłócenie ładu i porządku publicznego grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Jeżeli właściciel lokalu złoży zawiadomienie o groźbach karalnych Robert M. wzbogaci się o kolejny zarzut.
KWP Olsztyn
Robert M. nie wszczął tej
Robert M. nie wszczął tej awantury,gdyż jego żona wczesniej była obrażana przez jednego z gości wraz z jego partnerką ,oraz wyzywane było nazwisko Roberta M.Robert M.przyszedł do baru i uderzył w twarz z otwartej ręki,tego gościa,a właściciel baru w raz z małzonką wyprosili Roberta M.z lokalu używając przy tym wulgarnych słów np:spierd.z tąd ty Hu.oraz innych podobnych przekleństw.W tym wszystkim najleprze, że to on został pobity i pokrzywdzony w tej całej sytuacji,ale wymiar sprawiedliwosci w polsce jest zawsze po stonie tych którzy mają wieksze pieniądze.Robert M. nie słusznie został skazany,to takich ludzi którzy myślą,że pieniądze to władza.Choć faktycznie tak jest w naszym kraju.
Dodaj nową odpowiedź